Czy homoseksualiści próbują zawładnąć umysłami naszych dzieci?

No i stało się. Miał być niewinny post na koniec tygodnia, a jednak wytoczę cięższą amunicję. Moja cierpliwość została dzisiaj bowiem mocno nadwyrężona przez zbliżający się w szkołach tzw. “Tęczowy piątek”.

Czym jest “Tęczowy piątek”?

Jest to akcja zorganizowana w polskich szkołach przez organizację ”Kampania przeciw homofobii”. Poniżej kilka słów gwoli przybliżenia czym jest “Tęczowy piątek”.

“Akcja Tęczowy Piątek organizowana jest po to, aby nauczyciele i nauczycielki pokazali swoim uczniom i uczennicom, że szkoła jest miejscem, gdzie każdy może być sobą. Tego dnia dorośli i rówieśnicy dają wyraźny sygnał młodym osobom LGBTQI, że mogą na nich liczyć.” – opowiada jedna z organizatorek.

Takie informacje przepływają nieraz obok mnie i nie zawracam sobie nimi nadmiernie głowy, bo ani moje dzieci teraz w szkole, ani temat niespecjalnie ciekawy. Niech opowiadają o tolerancji – popieram, wszystko gra. Jednak coś nie gra i nie mówię tu o wydarzeniu, lecz o opiniach ludzi wypowiadających się o imprezie.

Oburzenie, szok i niedowierzanie to najlepsze określenia moich odczuć

W Tarnowskich Górach szkoła zagroziła otoczeniem liceum, aby powstrzymać propagowanie środowisk LBGQIT.

“Rodzice apelują w petycji o zaniechanie tego wydarzenia i skupienie się na realnych źródłach i szerokich objawach przemocy międzyludzkiej “ -cytuję za Silesion.pl

To ja przepraszam, o tym źródle przemocy szczegółowo nie mówmy, lecz upchnijmy je w szeregu innych? Ponadto nie jest to realny problem?  Co tu się wydarzyło? Na przestrzeni ostatnich lat głośno jest o przypadkach samobójstw z powodu szykan na tle orientacji. “Pedał” – to wyzwisko które w szkołach dawno przestało dotyczyć tylko homoseksualistów. W ten sposób są wyzywani chłopcy delikatniejsi, wrażliwsi. “Lesba” – to już potoczne wyzwisko używane wobec dziewczyn większych czy silniejszych.

“Szkoła to nie jest miejsce na takie zajęcia!”

Przeczytałam głos na jednym z forum których jestem członkiem. “Czy ktoś mnie pytał czy zgadzam się aby szkoła edukowała w ten sposób moje dziecko??”- czytam gdzieś indziej. To przepraszam kto ma poinformować młodzież o takich zjawiskach wśród ludzi, jeśli rodzice nie potrafią? Kto nauczy młodych ludzi delikatności i taktu w stosunku do ludzi, którzy nie spełniają oczekiwanych społecznie “norm”? Niektóre szkoły dzisiaj pokazują że są przyjazne mniejszościom, inne wręcz odwrotnie. Należałoby za rodzicami zapytać “Czy ktoś mnie pytał czy zgadzam się, aby moje dziecko chodziło z gejem do klasy?”, albo “Czy ktoś mnie pytał czy w klasie z moim synem może być para lesbijek?”.

Gdy byłam w szkole podstawowej, zaprezentowano nam film pt:”Niemy krzyk”

Zainteresowanym  tematem polecam przeczytać czym jest ten drastyczny dokument o aborcji z 1984 roku. Nie muszę wspominać, jakie reakcje wywołał u moich niespełna dwunastoletnich koleżanek widok usuwania ciąży. Czy ktoś spytał moich rodziców, czy życzą sobie epatować córkę takimi drastycznymi scenami? Byłam wtedy młodym dziewczęciem i chyba nie do końca rozumiałam wydźwięk filmu, lecz na zawsze zapamiętałam sensacyjną otoczkę wokół niego wśród rówieśników. Z tego co wiem, do dzisiaj bywa puszczany w szkołach. Gdzie jest petycja ja się pytam? Kto oburzony wystosował pismo w sprawie epatowania masakrą na ekranie telewizora???

Dzisiaj wiele osób oburza się faktem, że ktoś chce nauczyć młodzież tolerancji. Wszyscy jak jeden mąż od polityków po kościół i rodziców. To oni stosują oburzeni petycje taką jak ta w Tarnowskich Górach.

Serio?

Ktoś uważa, że udział w zajęciach dotyczących tolerancji osób o odmiennej orientacji może zindoktrynować jego dziecko? Tak bardzo chcecie zamalować rzeczywistość, udając że nie mówiąc na jakiś temat on nie istnieje? Co się dzieje w Waszych głowach? Jestem dzisiaj podłamana, wylogowuję się i nie chcę czytać dalej. Drżę na myśl o tym, co czeka moje dzieci w szkole i ile jeszcze rzeczy wprawi mnie w zdumienie. Czekam aż zacznie być jakoś normalniej. Chciałabym wytłumaczyć ludziom, że lęk nie jest dobrym przewodnikiem, a tolerancja nie oznacza akceptacji. Fobie są niebezpieczne i jak pokazuje historia, nie prowadzą do niczego dobrego. O czym dokładnie mówię pozostawiam Wam drodzy czytelnicy pod rozwagę.

 

Czytaj dalej

Żegnaj!Adieu!

Dzisiaj w samochodzie uruchomiłam najsmutniejszą piosenkę jaką dysponuję i uznałam ją za świetny soundtrack do otaczającej mnie aury Droga jesieni witam Cię serdecznie. Moje […]

Czytaj dalej

Daj pożyć

Czasem wystarczy ugryźć się w język.Najlepiej jednak skupić na własnym życiu.Tylko tyle i aż tyle jak czasem się okazuje.

Czytaj dalej