Bluza z haftem czyli moja pamiątka z Zakopanego

Dzisiaj w roli głównej bluza z haftem z Zakopanego

Nie mogłam się jej dosłownie oprzeć. Muszę przyznać, że design ubrań z motywem folkowym rozkwitł tam na dobre. Kiedyś można było dostać w sercu Tatr jedynie białe koszule i t-shirty z nadrukami z motywem góralskim. Dzisiaj sytuacja jest już zgoła inna. Stragany przy Gubałówce uginają się pod ciężarem najróżniejszych bluz z kapturem lub bez w każdym możliwym rozmiarze. Kolorystyka jest różnorodna, tak aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Nie jest to wprawdzie hand – made, lecz cena mojego nabytku także była przystępna. Bluzę wyprałam już dwukrotnie i nic złego nie dzieje się z materiałem. Zatem jeśli będziecie się zastanawiać nad jej zakupem – polecam ją Wam gorąco. Do wyboru były także kolory szary i granatowy. Mnie najbardziej ujął kolor czarny z czerwonymi elementami, a poniżej przedstawiam Wam jak się prezentuje na mnie. Nie bez znaczenia jest to, że bluza wykonana jest z grubszej tkaniny dresowej, a jej spód jest ciepły i przyjemny w dotyku. W połączeniu z bielizną termoaktywną niegroźny był mi żaden mróz. Moja kurtka ma także motyw czerwonych kwiatów na podszewce, co razem ładnie się komponowało.

Ta bluza z haftem uratowała mnie w ferie, ponieważ mogłam ją ubrać w bardziej wyjściowych sytuacjach

Nie wiem jak Wy, ale ja wyjeżdżając na ferie nie zabieram żadnych wystrzałowych ubrań. Trzymam się stylu sportowego, który pozwala mi na wygodę nawet podczas aktywnego wypoczynku. Co jest jednak dzisiaj fajne w kwestii mody – wystarczy czasem jeden element stroju, aby look nabrał bardziej odświętnego charakteru. Tak też było w tej sytuacji – moje spodnie na wyjazd to były trzy pary czarnych spodni dresowych i sportowe bluzy. Zestawiając je z bluzą z haftem wyglądałam odrobinę mniej sportowo. Do sesji dobrałam buty zimowe z Tally Weil. Mają one elementy ze sztucznego futra i lakierowanej skóry. Wyglądają efektownie przy oszczędnie dobranej stylizacji. Zostały zakupione dwa lata temu na wyprzedaży za ok. 40 zł. i służą mi do dzisiaj. Dobrze chronią przed zimnem. Jeśli będziecie się rozglądać za butami w przyszłym sezonie warto o nich pamiętać!

Odzież sportowa to podstawa wyjazdu na ferie

Polecam ubrania ze sklepu 4f. Można się w nim zaopatrzyć w odzież od stóp do głów, a co ważne – jest to firma polska. Zaopatrując się w ich sklepach mamy gwarancję wspierania rodzimego biznesu. Jeszcze dzisiaj trwa u nich wyprzedaż zimowa, więc warto zajrzeć na ich stronę. Wypróbowałam bieliznę termiczną ich marki, spodnie dresowe oraz kurtkę.Wszystkie rzeczy sprawdziły się doskonale, o odzieży sportowej zrobię jednak osobny post.

 

 

 

 

Chciałabym Wam także zaprezentować kilka fotek zrobionych Samsungiem S8. Pomimo kiepskiej pogody dał radę nawet ze złapaniem płatków śniegu:

bluza – targ pod Gubałówką, spodnie 4F, buty Tally Weill, czapka z działu męskiego Cropp, kurtka Roxy, rękawiczki Roxy

Adresy sklepów:

https://4f.com.pl

www.supersklep.pl

 

Może Ci się spodobać:

2 komentarze

  1. I co ważne ta bluza jest Made in Poland! Wyglądasz w niej ślicznie 🙂 Ale muszę się nie zgodzić co do jednego spostrzeżenia- ja nie pamiętam jedynie T-shirtów z nadrukiem na straganach przy Krupówkach i przy Gubałówce- kapcie, regionalne chusty, piękne kożuchy, spódniczki w motyw kwiatowy, korale- są tam odkąd pamiętam. T-shirty i masa chińskich bibelotów zalała Zakopane pewnie koło roku 2000, ale regionalne akcenty były i to w całkiem w sporej ilości 🙂 Choć bluzy takie jak ta i koszule, które widziałyśmy to zupełna nowość- faktycznie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *