Czerwony wełniany sweter plus kolczyki z chwostami

Czerwień jest energetyczna, ponadczasowa i dodaje energii, niemniej nigdy jej nie nosiłam

Nie trafiła mi się dotąd żadna rzecz w tym kolorze, która zauroczyłaby mnie tak, jak ten wełniany sweter który prezentuję. Wpadł mi w oko już na początku września podczas wycieczki do sklepu Medicine. Jak wiecie nie jestem maniaczką modową i mój stosunek do niej jest nieco utylitarny. Oznacza to że nie mam czasu na zakupy więc zależy mi na jak najszybszym dokonaniu wyboru. Nie śledzę wybiegów mody aby być na bieżąco z trendami. Zakupów dokonuję raz na jakiś czas i to tylko wówczas, gdy coś naprawdę wpadnie mi w oko. Jestem też osobą, która nim dokona zakupu musi go bardzo starannie przemyśleć.

Właściwie nie zdarza mi się robić zakupów kompulsywnie, gdyż zazwyczaj są w moim przypadku nietrafione

Jest to moja bolączka, bo przez moje długie namysły często zmienia się kolekcja i potem rozpamiętuję przez cały sezon „jak ja mogłam nie kupić wtedy tej spódnicy…”.

Szczęśliwie choć od września myślałam o czerwonym swetrze z Medicine, jest jeszcze dostępny w jesiennej kolekcji tej marki. Nie kupiłam go we wrześniu, bo było strasznie gorąco tego dnia i wydało mi się to irracjonalne. Jego skład jest niezły, bo to 60% bawełny i 40 % akryl. Nie będzie to najcieplejsza moja rzecz, ale i tak zamierzam go nosić zimą na body lub podkoszulkę z długim rękawem. Sweter z postu z zeszłej jesieni wciąż pozostaje moim hitem, a post można znaleźć tu:
http://panidoktorowa.pl/welniany-sweter-i-przezroczysta-spodnica-czy-to-gra-2/

Również w Medicine dobrałam kolczyki z chwostami

Ten fason kojarzył mi się zawsze z latem ale jak widać chwosty mogą być uniwersalne. Dodają lekkości ciężkiemu swetrowi i lekko zawadiacki charakter stylizacji

Torebka to mój łup z miejscowego second-handu

Gdy ją kupowałam była nieużywana. Nosiłam ją latem i także jesienią jak widać znalazłam dla niej miejsce w stylówce, co mnie cieszy. Czółenka to przedwakacyjny zakup w Top Secret, z którego jestem też bardzo zadowolona. Widziałam że w wakacje były one przecenione na 49 zł, co było naprawdę dobrą okazją.

To już chyba naprawdę ostatnia sesja w tak pogodnych okolicznościach przyrody. A Wy macie już swój energetyczny polepszacz nastroju na jesienne wieczory?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Może Ci się spodobać:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *