Dlaczego dzieci czasem płaczą w nocy?

Zadajemy sobie nieraz pytanie dlaczego dzieci czasem płaczą w nocy? Wielu z nas przeżyło takie ataki. Płacz nocny to przykre przeżycie zarówno dla rodziców jak i dla dziecka. Jest niepokojący i może występować kilka razy pod rząd. Drugi rok życia dziecka jest krokiem milowym w jego rozwoju. Zdobyło już wiele umiejętności, które przeistoczyły go z niemowlaka w dziecko. Tak też stało się z moją córeczką. W ostatnim półroczu zmieniła się nie do poznania. Jest indywidualistką, ma swoje zdanie i gust odnośnie noszonych przez nią ubrań. Nie ominął nas także słynny „bunt dwulatka”, który nieraz doprowadza mnie do granic wytrzymałości.

Protesty, okazywanie płaczem niezadowolenia i upór okazały się jednak znikomym wyzwaniem przy tym, czym są dla nas niektóre noce a wraz z nimi nocne lęki

Nagły krzyk i kilkunastominutowy płacz wybijały nas ze snu dzisiaj kilkukrotnie. Taka histeria niestety jest trudna do opanowania. W czasie tego typu napadu jesteśmy często odpychani rękami, dziecko krzyczy i nie daje się uspokoić. Jest to trudna sytuacja dla rodzica, który w przejawie troski i niepokoju często stara się je utulić i uspokoić swoim głosem. Niestety u nas także nie zdaje to egzaminu, ponieważ moja córka nie chce być przytulana i nie trafiają do niej żadne słowa. W naszym przypadku trzeba przeczekać taki atak płaczu i pogodzić się z tym, że ta noc nie będzie należała do najlepszych.

Za takie stany lękowe u dzieci odpowiedzialny jest niewykształcony jeszcze układ nerwowy

To on robi psikusy małemu dziecku. Uwierzcie mi, ma to mało wspólnego ze zwykłym koszmarem sennym. Raz czuwałam przy córeczce ponad 15 minut uspokajając ją i próbując brać na ręce, jednak nie przynosiło to żadnego skutku. Przewracała się z jednego boku na drugi krzycząc i płacząc jednocześnie. Zapaliłam wtedy światło, choć dziś wiem że był to błąd i należało pozostawić delikatne oświetlenie aby nie wywołać kolejnego szoku. Wygląda to bardzo niepokojąco a najgorsza jest bezsilność. Częstokrotnie dzieci pokazują wówczas palcem w ciemność i rozglądają się w panice po pokoju.

Najgorsze co można wtedy zrobić, to zdenerwować się na dziecko

Jest ono zagubione i przerażone i jedynie nasz spokój i czuwanie obok może mu pomóc. Nie należy się na nie denerwować i na siłę go wybudzać, bo może to wywołać odwrotny skutek. Jak czytałam, takie epizody będą się zdarzały coraz rzadziej wraz z wiekiem naszego malucha i powinny samoistnie minąć. Jeśli jednak towarzyszą mu inne zjawiska takie jak np. drgawki – powinniśmy się udać na wizytę u neurologa dziecięcego.

Jak zaradzić takim sytuacjom?

Dowiedziałam się, że najważniejsze są rytuały przed snem i stopniowe wyciszanie dziecka poprzez niwelowanie bodźców zewnętrznych. Światła w domu powinny być wygaszone, telewizor i inne odbiorniki także. Dziecko powinno powoli się wyciszać, aby jak najspokojniej wejść w fazę snu. Niewskazane są już głośne zabawy, lecz raczej przeczytanie bajki i ciche śpiewanie kołysanki. Od dzisiaj będę stosować się do tych wskazówek. Sądzę także, że stopniowo zacznę niwelować popołudniowe drzemki, ponieważ moja córeczka sama z nich często rezygnuje.

Nie jest powiedziane że Twoje dziecko przejdzie ten etap tak samo

Mam nadzieję że suma tych czynności pomoże nam uporać się z nocnymi lękami i w miarę upływu czasu zaczniemy przesypiać spokojnie i regularnie całe noce. Warto jednak mieć świadomość, że taki epizod może się pojawić także w życiu Twojego malucha i być na niego przygotowanym.

Może Ci się spodobać:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *