Lanckorona – miejsce zapomniane przez czas

Tegoroczne majówkowe wędrówki po Polsce zaprowadziły mnie do Lanckorony. Lanckorona to miasteczko zapomniane przez czas. Jest jednym z tych miejsc, w które warto się wybrać w poszukiwaniu ciszy, przyrody i miejsc, których urok zapiera dech w piersiach.

Jak to możliwe, aby zaledwie 26 km od Krakowa zachowało się tak spokojne miejsce?

Być może dzięki zaszyciu z dala od głównych szlaków komunikacyjnych uniknęło ono komercjalizacji i zachowało swój sielski klimat. Brak rozrywek typowych dla wakacyjnych kurortów przyciąga kameralne grono wielbicieli. Pochyle usytuowany Rynek jest jednocześnie miejscem, gdzie swoje rękodzieło prezentują lokalni artyści. Ręczne wyroby można znaleźć także w Muzeum znajdującym się w jednym z najstarszych domków o spadzistym dachu. Wszechobecne ceramiczne anioły nie są przypadkowe – w Lanckoronie co roku w grudniu odbywa się Festiwal Aniołów. Po ulicach miasteczka przechodzi wówczas barwny korowód skrzydlatych przebierańców.

Muzeum przy Rynku oferuje wiele ręcznie wykonanych pamiątek

 

Malowniczy ogródek przy Rynku lanckorońskim

 

 

Malownicza wystawa sklepu oferującego lniane wyroby

 

Uliczki Lanckorony jako świadkowie wielkiej historii

W Lanckoronie znajdą coś dla siebie także wielbiciele zabytków. Historia miasteczka sięga bowiem 1336 r. To wtedy pojawiają się w piśmie pierwsze wzmianki o Zamku wybudowanym za czasów Kazimierza Wielkiego. Jego ruiny są dzisiaj jedną z atrakcji. Kolejnym ważnym zabytkiem jest Kościół pod wezwaniem Jana Chrzciciela. Także w Lanckoronie znajduje się pensjonat prowadzony najdłużej przez tę samą rodzinę – Willa Pan Tadeusz. Wybudowana w stylu międzywojennym, do dzisiaj funkcjonuje i zapewnia doskonały wypoczynek wśród lasów. Ciekawostką na terenie Willi jest basen wypełniony źródlaną wodą, służący latem Gościom jako ochłoda.

 

Droga wjazdowa do Willi Tadeusz

 

Basen ze źródlaną wodą służy Gościom latem jako ochłoda

 

Zaczarowane kafejki Lanckorony

Lanckorońskie kafejki rozbrzmiewają w wakacje dźwiękami kameralnych koncertów. Bliska mojemu sercu jest Cafe Arka, która jest prowadzona przez dwójkę artystów. Prowadzenie Galerii z rękodziełem własnego autorstwa oraz kafejki usytuowanej nieopodal Rynku jest ich sposobem na życie. Będąc gościem Arki wtopiłam się na kilka dni w świat przez nich wykreowany. Otoczenie lokalu wygląda jak bajkowy ogród. Stojąc w kolejce po ciastko można zajrzeć do jednej z wielu leżących dookoła książek, ponieważ literatura i muzyka są tu wszechobecne.

 

Detale otoczenia Cafe Arka

 

Wszechobecne rzeźby na tarasie Arka Cafe

 

Arka Cafe oferująca noclegi oraz mieszcząca się na parterze Galeria Ceramiki Artystycznej

 

Warto zajrzeć także do Cafe Pensjonat znajdującej się przy Rynku.

Wnętrze Cafe Pensjonat mieszczącej się przy Rynku

 

Lanckorona to zdecydowanie miejsce, w którym można spędzić cudownie czas. Nie dziwię się, że było ono swego czasu miejscem wytchnienia wielu uznanych polskich twórców. Nie pozostaje mi nic innego, jak wpisać ją na moją osobistą mapę miejsc do których warto wracać.

 

Może Ci się spodobać:

8 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *