Mój hygge wrzesień plus recenzja książki Meik Viking

Hygge – duński klucz do szczęścia

Odkąd stałam się użytkowniczką czytnika elektronicznego, zaczęłam jeszcze bardziej zwracać uwagę na sposób wykonania książek. Staram się nie kupować ich, jeśli nie zachęca mnie staranność wykonania. W dzisiejszych czasach jednak mam wręcz problem w drugą stronę – kiepska treść jest często wydana w sposób zachęcający. Dlatego uważam, że  warto sięgać po recenzje, tym bardziej, że w internecie mamy je na wyciągnięcie ręki.
Od pewnego czasu słyszałam o książce „Hygge klucz do szczęścia”. W internecie huczało od recenzji, a malownicza okładka pojawiała się na co drugim instagramowym zdjęciu. Pomyślałam, że w zalewie motywacyjnych poradników o czyszczeniu przestrzeni, szafy czy emocji  trudno będzie mnie czymś zaskoczyć. Kiedy jednak dostałam ją na urodziny, bardzo się ucieszyłam – na żywo okazała się być starannie wydaną pozycją w twardej oprawie, zdobioną ładną ilustracją z tłoczonymi elementami.
Instytut Badań nad Szczęściem – on istnieje naprawdę!

Zacznijmy od tego, że według raportu „The happy Danes: Exploring the reasons behind the high levels of happiness in Denmark” (2014), Duńczycy są najszczęśliwszym narodem w Europie. Zaskakujące? Odrobinę tak, zważywszy na   na niesprzyjające warunki pogodowe oraz wysokość podatków, które są jedne z najwyższych pośród naszych europejskich sąsiadów. Jeszcze bardziej jednak zadziwiło mnie to, że w Kopenhadze powstał Instytut Badań nad Szczęściem! Czy potraficie sobie wyobrazić taką instytucję w naszym kraju? Wybaczcie, ale pomysł ten wykracza poza mój poziom abstrakcji. Jest to jednak fakt, a autor książki Meik Viking jest dyrektorem tejże instytucji we własnej osobie. Zainspirowany wynikami badań przeprowadzonych na 10000 obywateli, postanowił on zarazić swoją ideą inne narody europejskie.

Czym jest szczęście?
Wielu filozofów próbowało odpowiedzieć na to pytanie, lecz my skupimy się na uproszczonym jego zagadnieniu. Psychologowie dzielą szczęście na dwie kategorie.

Szczęście krótkotrwałe to takie,które przynoszą jakieś wyjątkowe okoliczności,silne emocje,np. odebranie dyplomu wymarzonej uczelni czy sfinalizowanie jakiegoś ważnego projektu.  

Szczęście długotrwałe natomiast, to poczucie głęboko zakorzenionego spełnienia i satysfakcji, niepodległe wahaniom nastroju. Jak łatwo się domyślić, każdy z nas dąży właśnie do tego drugiego stanu, którego osiągnięcie jest niebywale trudne, lecz może wydłużyć nasze życie i sprawić je bardziej satysfakcjonującym. O ile nie mamy według mnie stuprocentowego wpływu na warunki ekonomiczne kraju w którym żyjemy, jakość panującego w nim poczucia bezpieczeństwa, czy też osiągnięcie równowagi „life-work balance” ( idealny stosunek czasu spędzanego w pracy do czasu spędzanego w domu ), możemy pomóc sobie małymi czynnościami, które umilą nam czas i poprawią jakość życia. Pomoże nam w tym pojęcie „hygge” ( czyt. huga ).

Hygge – słowo trudne do wytłumaczenia

Oznacza ono bowiem zarówno sztukę tworzenia atmosfery czy ciepło domowego ogniska, lecz w języku duńskim używa się go także w formie czasownika. Można spędzać czas „hygge” w samotności lub z przyjaciółmi i oznacza to stan głębokiego odprężenia, relaksu i poczucia bezpieczeństwa. Duńczycy cenią sobie taki czas i uwielbiają go spędzać we własnym domu. Dom bowiem daje nam poczucie bezpieczeństwa oraz (w przeciwieństwie do tłocznej kawiarni ) umożliwia dobór ludzi z którymi czujemy się dobrze i swobodnie.

Aby stworzyć atmosferę hygge ważne jest światło, które nie może być zbyt ostre lecz rozproszone i delikatne. 

Kolejnym elementem jest światło świecy, które są ponoć najczęściej kupowane właśnie w Danii. Do tego dochodzi jeszcze kubek gorącej herbaty, dobra książka i już mamy hygge. Co jeszcze jest hygge? Dobra kolacja, ale ugotowana wspólnie z przyjaciółmi, ulubiony serial, gry planszowe i oczywiście ogień z kominka. 

Co ważne w hygge, zakłada ono równość w towarzystwie, co oznacza komfort każdej osoby. Wszelkie przechwałki na temat statusu społecznego, pieniędzy czy jakiekolwiek inne brylowanie w towarzystwie hygge już nie jest. Co ciekawe, powiela się to z podejściem Szwedów do zagadnienia majętności. Nie jest podobnież w dobrym tonie rozwodzić się przy kolacji na temat własnych dochodów czy planu zakupu samochodu, gdyż może to wprawić resztę towarzystwa w zakłopotanie. Wszyscy powinniśmy się czuć ze sobą dobrze i dbać nawzajem o własny komfort.
Wełniane skarpety i ciepły sweter – czyli jak ubrać się hygge

Książka jest przyjemną i lekką lekturą, która przybliża nam odrobinę duńskie zwyczaje. Chwilami mam wrażenie, że pretenduje ona do narodowego produktu eksportowego, ponieważ pojawia się w niej kilka nazw własnych przedmiotów czy restauracji ,będąc jednocześnie ich reklamą. Jest ona jednak na tyle nienachalna, że mnie osobiście nie przeszkadzała. Hygge ujęło mnie swoją prostotą i zachęciło do tego, aby choć trochę je wprowadzić także w moje życie. Mam na razie jeden ukochany sweter, którego skład gwarantuje mi zawsze komfort, a znaleziony został w second handzie. Wełniane skarpety dostaję zawsze od pewnej bliskiej osoby – w sumie jak się nad tym głębiej zastanowię, to jest ona stanowczo hygge w wielu innych aspektach. 
Mój hygge plan na wrzesień

  • Nosić jak najczęściej wełniane skarpety i grube swetry
  • Umówić się z kimś kogo bardzo lubię na wspólne gotowanie powideł
  • Spotkać się z dawno niewidzianym kuzynostwem i ich dzieciakami i spędzić      razem weekend na wsi
  • Przynieść drewno do kominka i palić w nim w chłodne wieczory
  • Kupić kilka naturalnych świec i zapalać je gdy się ściemni na dworze
  • Zorganizować comiesięczny wieczór gier planszowych z rodziną
  • Stworzyć jesienną playlistę z ulubionych kawałków i słuchać jej wieczorem z moją drugą połową
  • Powyciągać koce aby zawsze były pod ręką
  • Obejrzeć stare sezony Gilmore Girls

Spróbujcie stworzyć sobie taki plan i pamiętajcie – w osiągnięciu celu ważna jest suma małych kroków!

Może Ci się spodobać:

5 komentarzy

  1. obiecałem i poczytałem wszystkie artykuły. to jest tak Twoje że bardziej być nie może. podobało mi się. wiesz kto pisze ten komentarz. czekam na więcej 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *